wersja polskaenglish version

strona główna > Wywiady > Wywiad z Paulem Vlasblomem

Wywiad z Paulem Vlasblomem

Paul Vlasblom to drifter którego nie trzeba w Polsce przedstawiac. Znamy go m.in. z popisowej jazdy na torze Poznan podczas ostatniej rundy TDC . Oto co powiedział nam Paul o swoich początkach.


D: Cześć Paul!


P: Witajcie!

D: Pierwsze i jednocześnie bardzo oczywiste pytanie: jak wszystko się zaczęło?


P: W 1999 roku zacząłem jeździć Porsche i BMW. W tamtych latach uczęszczałem na kurs do bardzo znanej holenderskiej szkoły Rensportschool Zandvoort. Wtedy traktowałem drifting tylko jako zabawę a uczestnicy kursu głównie bawili się jeżdżąc bokiem po mokrym torze.

D: Parę lat temu zostałeś instruktorem w tej szkole. Czy było to dla Ciebie wielkim wyróżnieniem?


P: Oczywiście. Kontynuowałem jazdę i osiągałem sukcesy: zwycięstwa w Porsche Series, wygrana w BMW Cup 2002. Następnie od dyrektorów szkoły Rensportschool Zandvoort otrzymałem propozycję objęcia stanowiska instruktora. Widzieli mnie jak driftowałem moim BMW w jednym z rozgrzewkowych okrążeń… na slickach !

D: Jako instruktor driftingu musiałeś mieć wiele możliwości, aby trenować. Wykorzystałeś ten czas?

P: Moje zdolności driftingowe bardzo się wtedy rozwinęły (no może nie zawsze było to widoczne … kiedyś rozbiłem swoje Porsche…). Razem z innymi instruktorami przychodziliśmy na tor kiedy padał deszcz i świetnie się bawiliśmy driftując. Nie zmarnowałem tego czasuJ

D: Czy wtedy nie znudził ci się drifting?


P: Nie, nie nudziło mnie to. W 2003 roku brałem udział w Autovisie DriftChallenge, jeździłem standardowym BMW E30 323i z zespawanym mechanizmem różnicowym
i zdobyłem 11 miejsce. Rok później kupiłem BMW E36 M3 coupe. Kilka tygodni przed zawodami, brałem udział w „dniach driftu” organizowanych przez grupę fanatyków. Moim celem było wejście do najlepszej trójki, ostatecznie wygrałem edycję 2004 przejeżdżając wszystkie okrążenia z ręką w szyberdachu swojego auta!!
W dniu finału sprzedałem swój samochód a kilka tygodni później otrzymałem telefon od Olafa Commijs (jednego z kolegów ze szkoły Rensportschool) abym wziął udział w sidewayschallenge w Wielkiej Brytanii. W ciągu tygodnia kupiłem inne E36M3 Coupe(w takim samym kolorze jak pierwsze!) i grupą liczącą 6 instruktorów wybraliśmy się do Wielkiej Brytanii. W rezultacie Olaf rozbił nową Hondę S2000 organizatorów, Jaap van Lagen zdobył pierwsze miejsce a ja drugie! Jak widzicie nie mogłem się nudzić.


D: W jaki sposób zdobyłeś licencje?


P: W sierpniu 2005 Commijs wspomniał o D1-drivers-search na torze w Silverstone, zdecydowaliśmy się tam pojechać i zobaczyć całą imprezę. Nie miałam zamiaru brać w niej udziału, ponieważ chciałem poczekać do następnego roku, ale Olaf mnie przekonał. W rezultacie byłem jednym z 6 wybranych kierowców i byłem bardzo zadowolony ze zdobycia tymczasowej licencji.
Japończycy zorganizowali inne D1 GrandPrix w Silverstone i tam znowu zdobyłem licencję. Udało mi się zdobyć 14-stą pozycję i miałem walczyć z Ueno, który jeździł 600hp Toyota Soarer. W pierwszej bitwie udawało mi się jeździć z tą samą prędkością, w drugiej walce on musiał ograniczyć swój drift z powodu mojej mądrej techniki „left-foot-brake”
Dzięki wejściu do najlepszej ósemki moja licencja D1GP „awansowała” na Full D1GP-license!!! Nadal jestem dumny z licencji D1GP bo jestem jedynym Europejczykiem, który ją posiada.


D: Paul, jeździsz już bardzo długo. W tym czasie na pewno wydarzyły się jakieś zaskakujące sytuacje. Czy mógłbyś opowiedzieć jedną z nich?

P: W drodze powrotnej z Wielkiej Brytanii zatrzymaliśmy się w Belgii, gdzie w weekend odbyło się King of Europe. Udowodniłem, że jestem najlepszy w grupie europejskich drifterów i zdobyłem tytuł King of Europe 2005!
Następnie przebudowałem Tourning, aby spełniało wymogi D1i we wrześniu wziąłem udział w D1GP w Silverstone. Niestety moje zawieszenie zepsuło się jeszcze przed kwalifikacjami i musiałem je naprawić, aby dojechać do domu, ponieważ ciągle jeździłem właśnie tym samochodem na zawody. Nagle organizacja i inni kierowcy D1 zwrócili uwagę na moje nadzwyczajne auto!

D: Nie tylko europejscy kibice, ale także mieszkańcy Dubaju mieli okazję podziwiać twoje driftingowe show podczas twojego pobytu w Dubaju. Jak do tego doszło?


P: W końcówce King of Europe 2006 zostałem zaproszony do udziału w finałowej rundzie Spa-Francorchamps. W grupie groźnych kierowców z Polski, Chorwacji, Belgii i Francji zająłem 1 miejsce. Dzięki temu zwycięstwu zostałem wysłany do Dubaju na wyścigi Dubai DriftChallenge.
Końcem listopada moje BMW zostało przetransportowane statkiem do Dubaju a w styczniu 2007 spędziłem tydzień w słonecznym Dubaju i wygrałem zawody!

D: Wiemy, że to nie koniec twojego driftowania w tym roku. Gdzie się jeszcze wybierasz?


P: Miesiąc temu otrzymałem maila od organizacji D1, w którym zostałem zaproszony na D1 All Star Worls Match 25 listopada na Irwindale Speedway. Ponieważ jestem właścicielem licencji D1GP mogę również uczestniczyć w finałach D1 GP w sobotę 24 listopada. Potwierdzeniem faktu, iż zauroczyłem sędziów jest zdanie: „ Obserwowaliśmy Ciebie i Twoje BMW od momentu walki z Ueno w Silverstone, 2006…”
Mimo, że wszystko rozwinęło się bardzo szybko, zdecydowałem się przyjąć wyzwanie i zabrałem samochód do USA. Samochód opuścił port w Rotterdamie 17 października a 13 listopada był już w Kalifornii.
Musiałem odłożyć wszystkie prace w warsztacie na później, aby przygotować swój samochód. Przygotowałem zawieszenie w stylu „off-road-style” i spakowałem wiele części zapasowych: silnik, skrzynię biegów, rurę wydechową, kolumnę kierownicy, zawieszenie, dyferencjał, drążki kierownicze, chłodnicę, sprzęgło, wał napędowy, pompę paliwową, itp., wiele opon; 24 obręcze i 60 opon!
Zarezerwowałem lot na poniedziałek 12 listopada. Ponieważ tam jest bardzo ładna pogoda(24 stopnie i słońce), mam nadzieję spędzić tam również kilka wolnych dni…

D: Życzymy Ci powodzenia w USA i czekamy na twoje kolejne zwycięstwa w przyszłym roku!


P: Dziękuję!


Zobacz profil Paula

wersja do wydruku

powrót