strona główna > Wywiady > Wywiad z Olafem Commijs`em
Wywiad z Olafem Commijs`em

Driftingo: Cześć! Na początku przedstaw nam się ładnie. Opowiedz coś o sobie i o aucie, którym jeździsz.
Olaf: Witam! Nazywam się Olaf Commiijs, mam 36 lat… Ścigam się już od piętnastu lat, zdarzyło mi się też startować w rajdach samochodowych. Od pięciu lat pracuję nad tym aby holenderska scena driftingowa rosła w siłę. Organizuje zawody, udzielam lekcji driftu .. jednym słowem bycie drifterem to mój zawód.
D: Niezły sposób zarabiania na życie..
O: Taak , W roku 2004 zdobyłem mistrzostwo Holandii i krajów Benelux w drifcie, rok póżniej byłem trzeci w klasyfikacji generalnej. Obecnie jeżdżę Nissanem 350Z należącym do Tima Coronela, może go znacie – to znany holenderski kierowca, jeździł w Rajdzie Dakar i takich tam… Jest także w naszym teamie ale raczej nie ma czasu na drifting, wiec jeżdżę jego autem! J To dobrze dla sponsorów, w końcu jesteśmy w tym samym teamie, mamy tych samych sponsorów – Falken i Auto-Style. Myślę, że w następnym sezonie także będę jeździł tym 350Z.
D: A mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym aucie? Wygląda całkiem nieźle…
O: Cóż .. Ja jestem tylko kierowcą, nie mechanikiem toteż nie zdradzę wam zbyt wielu szczegółów. Wiem tylko, że są w nim dwie małe turbiny, posiada moc ok. 600KM i ok. 700 Nm momentu obrotowego. Moment jest bardzo ważny…
D: To dosyć sporo…
O: Noo, troszkę sporo.. Dwie małe turbiny zapewniają przyzwoity moment już przy niższych obrotach silnika, a poza tym… to mój najlepszy driftowóz, jaki prowadziłem, przynajmniej przez ostatnie kilka lat.
D: A co sądzisz o dzisiejszych zawodach?
O: Jest naprawdę fajnie. Tor jest świetny, i myślę, że popołudniowe pojedynki w parach będą bardzo interesujące. W pierwszym pojedynku trafiłem na Paula Vlasbloma. W sumie nie jest to pierwszy raz kiedy będziemy walczyć ze sobą na torze.
D: Zdaje się, że Paul również nie jeździ dzisiaj swoim samochodem…
O: Tak, jego auto jest w tej chwili w Stanach. Ale Paul to dobry kierowca i auto, M3, którym dzisiaj startuje też jest niezłe… tak, ten pierwszy pojedynek będzie na pewno interesujący!
D: Nie wątpię! Słyszeliśmy plotki, że jedna z rund IDC w przyszłym sezonie ma się odbyć w Polsce – może wpadniesz ? Byłeś kiedyś w Polsce?
O: Nie, niestety nie miałem jeszcze okazji, czego bardzo żałuję, słyszałem wiele na temat tamtejszych pięknych kobiet… :)
D: Pewnie słyszałeś o tym od Franka? ( Frank van Herren to kolega Olafa)
O: Taak! Od Franka i Paula! Co do reszty pytania, to, oczywiście, chciałbym przyjechać do Polski. Chciałbym wziąć udział we wszystkich rundach IDC w przyszłym sezonie, to także ważne dla mojego sponsora, firmy Falken. Niemcy to w kocu wielki rynek jeśli chodzi o opony. Także Auto-Style, mój drugi sponsor, chciałby wejść na tamtejszy rynek. ( większość rund imprez IDC odbywa się w Niemczech). Myślę, że w następnym sezonie wezmę udział w seriach IDC oraz ProDrift.
D: Kolejne, typowe już pytanie… co sądzisz o poziomie konkurencji?
O: Poziom rośnie! I to bardzo szybko! Szczególnie kierowcy z Polski, Czech, Węgier wykazują znaczne postępy. Jest coraz lepiej, większa konkurencja. Może i w tym roku jest wielu kierowców z Holandii czy Belgii ale w przyszłym… Poziom rośnie tak szybko, że na pewno zobaczymy wielu zawodników z Polski i nie tylko!
D: No cóż, niektórzy z polskich drifterów będą musieli jeszcze popracować nad przygotowaniem aut, nie są jeszcze w pełni profesjonalne…
O: To przyjdzie z czasem, pewnie nawet bardzo szybko. Musicie koniecznie znaleźć sponsorów. Sam, gdy nie jestem na torze, nie udzielam akurat lekcji, cały czas poszukuje sponsorów. To bardzo ważne! To dzięki sponsorom możemy przyjeżdżać na zawody taką ciężarówką, postawić sobie taki namiot dla aut jak ten (w tym momencie Olaf wskazuje ręką zaplecze techniczne w jakie wyposażony jest Team-Falken). Pamiętajmy ze to przynosi korzyści nie tylko nam, ale tez właśnie sponsorom i trzeba im to dobrze wytłumaczyć.
D: A na koniec co byś powiedział młodym fanom driftu z Europy?
O: Latajcie bokami jak tylko potraficie, bo trening czyni mistrza! To podczas treningów możecie nauczyć się driftować! Ja mam to szczęście, że praktycznie codziennie driftuje w Zandvoort w Holandii (jest tam prowadzona holenderska szkola driftu) wiec cały czas trenuje. Co prawda jeździmy tam BMW ale to nie ma praktycznie żadnego znaczenia! Driftuje całymi dniami. Pamiętajcie, z każdym treningiem jest coraz lepiej! Cały czas ćwiczcie!