wersja polskaenglish version

strona główna > Wywiady > Wywiad z Lennardem Wanderem.

Wywiad z Lennardem Wanderem.


Z Lennardem spotkaliśmy się na ostatniej rundzie IDC w Hockenheim. Udało się nam zamienić z nim kilka słów podczas przerwy w zawodach i oto co o sobie mówi właściciel Nissana Skyline`a, jednego z najbardziej widowiskowych aut w Europie!


 

Driftingo: Cześć Lennard.
 
Lenard Wander: Cześć.
 
D: Może na początek powiedz nam coś o driftingu w Twoim życiu. Dlaczego właśnie drift i kiedy to się zaczęło ?
 
L:Oh, to się zaczęło wraz z wyścigami ulicznymi kilka lat temu... około pięć lat temu. Wszyscy lubiliśmy drogie samochody, jak M3 itd. … Ja miałem Audi TT, które zresztą było trochę gejowskie hehe… ale kolega wpadł na pomysł, aby kupować bardzo tanie zwykle auta , takie nawet po 50 Euro, do weekendowego katowania. Pewnego razu przyjechał Fordem Sierrą, a ja na to: “Wow. Dawaj spróbować!” Wtedy zacząłem powoli driftowac, w zasadzie tylko powiedzmy ślizgać się – bo nie było wtedy jeszcze mowy o żadnym drifcie. Wtedy kolega powiedział mi : “Hej. Jest takie forum o nazwie Driftworks, piszą tam, że trzeba zaspawać dyfer.” Wiec przy pierwszym dyfrze pospawałem w nim wszystko i .. no i juz nie chciało więcej działać. Ale już w następnym aucie wszystko zrobiłem jak należy i mogliśmy zacząć w końcu driftować tym autem, oglądaliśmy wiele filmów driftingowych… Następnie wziąłem udział w jednej rundzie zawodów serii NL Drift i ją wygrałem… Od tamtego momentu zaraziłem się driftingiem. Potem kupiłem Nissana Skyline R33 GTS, z automatyczna skrzynia biegów…
 
D: Dlaczego Skyline? Dlaczego Nissan, dlaczego nie na przykład BMW …
 
L: Cóż, w europejskim drifcie jest wiele BMW i takich tam, a ja zawsze lubiłem fajne samochody, takie wiesz… Okazało się, że Skyline nie jest taki drogi jak mi się wydawało.
 
D: No i jest japoński :).
 
L: Taak, a ja chciałem być jak taki JapończykJ. Wiec zacząłem z automatyczna skrzynia biegów… w trakcie sezonu zdarzało mi się zajmować drugie, a nawet pierwsze miejsca – i to z automatem! Wtedy pomyślałem “O, robi się nieźle!” więc zmieniłem skrzynie na manualna. I wtedy wygrałem jeszcze parę razy.
 
D: I co dalej?
 
L: Po roku, nawiązałem kontakt z moim sponsorem, DBM Engineering. Zechcieli mnie zasponsorować, ponieważ miałem nieźle wyglądające auto, japońskie, a oni akurat prowadzą firmę tuningową zajmującą się samochodami japońskimi. Więc zbudowali silnik do mojego czarnego wozu, R33. Wystartowałem nim parę razy, po czym stwierdzili “Hej, zbudujmy R34!”
 
D: Dobra, to teraz powiedz nam cos o samochodzie. Ile jest w tej chwili warty?
 
L: Wiec, gdybyśmy mieli płacić za wszystko, jak na przykład godziny pracy mechaników… czy za malowanie, wtedy to auto byłoby warte ok. 70 000 euro. Ale na szczęście nasi sponsorzy pokrywają koszy usług blacharsko-lakierniczych  itd.…  
 
D: Ok, a co nam powiesz na temat modyfikacji auta?
 
L: Modyfikacje…a więc mamy w nim silnik RB25 na turbinach TD06 Greddy, kolektor dolotowy także Greddy… jest też komputer Apex’i Power FC …
 
D: Dlaczego nie RB26?
 
L: Cóż, może w następnym sezonie! (śmiech)
 
D: Wiec jakie plany na następny sezon? To samo auto?
 
L: Tak, auto zostaje to samo, ale może juz z silnikiem RB28.
 
D: Jakie są Twoje wrażenia z driftu autem z kierownica po prawej stronie? Jak to jest ze zmiana biegów lewą ręką?
 
L: To naprawdę proste. To, czy siedzi się po lewej czy po prawej stronie nie ma w ogóle znaczenia. Siedzenie po prawej stronie jest nawet fajniejsze, bo wiadomo, że jesteś w Skyline`ie. (śmiech)
 
D: A jak byś skomentował dzisiejsze zawody? Co sądzisz o Drift Taxi?
 
L: Lubię IDC… Jeździłem przez cały rok na te zawody i musze przyznać, że są postępy w sprawach organizacyjnych itd.…  A co do Drift Taxi… uważam, ze jest to super sprawa dla publiczności, ale to dosyć niebezpieczne w przypadku niektórych aut jakie tutaj widzę. Czasami widzę ludzi wsiadających do auta bez klatki bezpieczeństwa, wyposażonego w standardowe pasy … Wiadomo, ze to jest dla publiczności, ze to jest fajne, ale trzeba wybierać samochody z klatka, kubełkowymi fotelami, mając na względzie bezpieczeństwo klientów. Bo gdyby klient zapłacił za usługę, wsiadł do auta bez klatki, odpowiednich pasów itp. i gdyby stało się jakieś nieszczęście, to byłby już raczej koniec driftingu w Niemczech.
 
D: A jak oceniasz poziom tych zawodów? Co sadzisz o polskiej ekipie drifterow?
 
L: Uważam, ze poziom jest wysoki… chłopaki z Polski także dobrze driftują. Znam Barta, wiem że jest naprawdę dobry, ale za każdym razem, gdy spotykamy się na zawodach, coś psuje - albo skrzynię biegów, albo inne rzeczy… Lecz jeśli już jeździ, to robi to bardzo dobrze i nie chciałbym się z nim spotkać w parach..
 
D: Czy nie chciałbyś wziąć udziału w innych zawodach organizowanych w Europie? Np. King of Europe czy coś w tym rodzaju?
 
L: Więc, jak wiadomo, naszym głównym sponsorem jest Falken, i Falkien mowi : “Niemcy to dla nas duży rynek” więc jesteśmy zobowiązani do startowania w IDC i tak też jest zapisane w naszym kontrakcie. Poza tym słyszałem, że w następnym roku jedna z rund IDC odbędzie się w Polsce, wiec tam też będziemy !
 
D: Nie możemy się doczekać następnego spotkania!
 
L: Ja również nie mogę się doczekać !
 
D: Do zobaczenia i powodzenia!
 
L: Dzięki, do zobaczenia !

wersja do wydruku

powrót