Tuż po treningu, który odbył się na w Poznaniu na torze wyścigowym, Driftingo.pl postanowiło spotkać się z jednym z najgorliwszych uczestników tego treningu. Mowa tutaj o Jakubie Graczu. Udało nam się go namówić na krótką sesję zdjęciową oraz na udzielenie wywiadu. Spotkanie miało miejsce w przeuroczych ruinach pewnego starego budynku w Poznaniu. Pogoda dopisała w połowie - można powiedzieć,gdyż na słoneczko narzekać nie można było za to temperatura była mniej zadowalająca. Kuba wygląda na bardzo entuzjastycznie pojmującego temat driftingu, młodego człowieka. Postanowiliśmy zapytać skąd u niego bierze sie ten entuzjazm i jak się to wszystko zaczęło ..
DRIFTINGO.PL: Witaj Kuba.
KUBA: Dzien dobry :).
D: Pierwsze pytanie. Chyba już standardowe .. Dlaczego drifting ? Od czego się to w twoim przypadku zaczęło ?
K: Trudno mi określić dlaczego akurat drifting, chociaż wydaje mi się że główną rolę odegrały tu aspekty ekonomiczne- wydawało mi się że ten sport jest baaaaardzo tani i tu niestety się pomyliłem chociaż do teraz uważam, że jest to jeden z nielicznych sportów samochodowych, w którym mniejszy budżet nie stawia od razu na straconje pozycji. w pierwszych edycjach zawodów TDC w Polsce uczestniczyłem tylko jako widz ale już pomimo że rozgrywane były one na 1 zakręcie było widowiskowo i można bylo tylko sie spodziewać ze z każdym kolejnym sezonem będzie jeszcze lepiej. Stwierdziłem, że fajnie było by się w to pobawić a jak wiadomo bez pracy nie ma KOŁACZY także żeby zarobić na swój pierwszy "kołacz" wyjechałem do Szkocji i po powrocie odkupiłem auto od Zwierzaka no i tym sposobem w sezonie 2007 podziwiałem zawody nie jako widz tylko zawodnik.
D: Jako ze jesteś młodym kierowca .. młodym zawodnikiem widać po Tobie charyzmę i zapal do walki na scenie driftingowej. Powiedz jak oceniasz dzisiejszy poziom zawodników a w zasadzie twoich konkurentów?
K: Leszcze! ( Kuba uśmiecha się na znak pokojowego wyrazu tego co powiedział )
D: Ooo! Widzę że kozak z Ciebie ..
K: Nie no żartuję, ale tez nie chcę powtarzać tego co mówi prawie każdy, że oooo wszyscy super i wogóle ..
D: Ok. Rozumiem chcesz być oryginalny .. a powiedz, jeżeli jak to mówisz żartobliwie leszcze .. rozumiem ze w następnym sezonie będzie już większe zamieszanie związane z Twoją osoba ?
K: Inaczej sobie nie wyobrażam ( uśmiech zadowolenia pojawia się na twarzy Kuby) mam nadzieję, że pomoże mi w tym jakiś szlachetny człowiek ( czyt. sponsor ).
D: Kuba .. jeździsz BMW … dlaczego właśnie ta marka ? Dlaczego nie np.: Nissan? Co sądzisz o Nissanach jako driftowozach ?
K: Dlaczego BMW..... nienawidzę tego pytania!!
Ponieważ cały czas mi towarzyszy, pomiędzy zawodami marzyłem o Nissanie, zwłaszcza s14 już nawet sprzedawałem swoje auto ale w ostatniej chwili się rozmyśliłem bo pojechałem na kolejne zawody, na które kilka tych super driftowozów nie dojechało a kilka "umarło" na miejscu.
D: A u Ciebie jak to wygląda? Jakieś usterki? ..
K: Powiem jeszcze jedną rzecz co do poprzedniego pytania, mnie jako studenta nie stać na Nissana a BMW jest pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy osiągami a wytrzymałością, bo nie znam jeszcze Nissana który by przejeździł cały sezon bez ani jednej usterki !!! Ani jednej !!!! A zaznaczam ze to już drugi sezon tego auta a drifcie i ciągle na szczęście nic złego się nie dzieję.
D: Wiemy ze jesteś klubie Street Racer Poznań Drift Team .. Powiedz, co Cię skłoniło do wstąpienia do tego klubu…
K: W klubie jestem już trochę dłużej, tzn. byłem jego członkiem jeszcze zanim powstało SRP Drift Team a wstąpiłem do niego gdyż ludzie, którzy tworzyli ten klub a także jego starzy członkowie są naprawdę świetnymi osobami, gotowymi do bezinteresownej pomocy a co tu dużo mówić ja jako młody człowiek duuużo tej pomocy potrzebowałem i potrzebuję.
D: Kuba. Wiadomo ze drifting do dyscyplina, która trzeba ćwiczyć jak każdą inną. Powiedz gdzie Ty trenujesz jazdę bokiem?
K: A więc ćwiczę tylko w miejscach wyłączonych z ruchu publicznego tj. głównie na lotniskach…
D: … serio? To dlaczego się dziwnie uśmiechasz jak o tym mówisz?
K: Hehe. No Ćwiczę gdzie się tylko da! Gdzie się da czyli na lotniskach… ( ale tego nie będzie w wywiadzie prawda? )
D: … No to teraz inne pytanie. Nurtuje to wielu ludzi, a miedzy innymi użytkowników, wielu for internetowych .. Skąd u Ciebie wzięła się ksywka .. „Porche911”? Czy to ma cos wspólnego z driftem? Chciałbyś latać bokami jakąś porszawką ?
K: Heh. No to raczej w marzeniach albo na komputerze takim autkiem boki sadzic.. ale kto wie .. może się kiedyś zdarzy, że będę miał okazję na takie cuda! A ksywka „Porsche911”.... no cóż, od najmłodszych lat jestem zakochany w tych samochodach - co w ostatnich czasach zaczyna mnie denerwować bo te auta stają się zbyt popularne.... no może poza moim ukochanym 959 .
D:
No to byla by dla Ciebi juz naprawde wysokobudzetowa impreza .., ale pozatym ponoć te auta nie lubią bokiem latać..
K: A tam .. Lubią, lubią tylko są strasznie grymaśne i trzeba dużo cierpliwości i umiejętności
żeby tym się poślizgać tak wiesz .. ładnie.
D: Fakt .. Jeszcze na temat właśnie ślizgania.. drifting to nie tylko jazda bokiem jednym autem po pustej trasie.. to także jazda w parach. Nie miałeś obaw przed pierwszymi przejazdami w parach?
K: Szczerze mówiąc nie. Za każdym razem gdy na treningu lub zawodach jadę z kimś w parze czuję, że jestem we właściwym miejscu o właściwej porze. Wiadomo, że na zawodach dochodzi stres on mija z chwilą zapoczątkowania poślizgu.
D: Tylko nie mów że całkiem „na luzaka” do tego podchodzisz…
K: Nie no … Mówię .. Jest stres .. ale on mija! ( wyraźnie widać, ze jest z siebie dumny)
D: Nie myślisz o wyjazdach za granice ? Np King of Europe .. ja wiem że z tym wiążą się wydatki ..ale gdyby się udało znaleśc sponsora ....
( w tym momencie Kuba lekko wybuchnął )
K: Marzę o tym!!!! Jak tylko będzie kasa rzucam wszystko i jadę !!!
D: No wiesz… Następny sezon szykuje się bardzo obiecująco zarówno w Polsce jak i za granicą…
K: No właśnie zdaje sobie z tego sprawę. Także korzystając z okazji.. DRODZY SPONSORZY, JA, KUBUŚ GRACZ, SYMPATYCZNY STUDENT PROSZĘ ….
D: Hehe. Na pewno jak będziesz robił takie postępy jak robisz w swej młodej jeszcze karierze driftera, to założę się, że znajdą się ludzie dobrej woli ..
Wiemy, że masz dziewczynę – co ona na twoje zainteresowanie driftingiem?
K: Mówi że dopóki "bawię" się na torze to jak najbardziej to popiera i bardzo podoba jej się cała atmosfera jaka panuje na każdym z treningów czy też na zawodach.
D: A propos zawodów… Co myślisz o zawodach organizowanych w naszym kraju?
K: Bardzo się cieszę, że jakiekolwiek zawody odbywają się u nas w kraju. Fajnie, że organizatorzy starają się iść w kierunku rozwoju i popularyzacji tego sportu ale szkoda, że robią to tak.... "mało intensywnie". Uważam, że jeżeli ktoś ( może powstaną inne serie zawodów) zacznie wkładać w polski drift tyle zaangażowania co zawodnicy a jednocześnie nie będzie "utrudniać" samym zawodnikom to zawody w sezonie 2008 będą o wiele ciekawsze niż miniony sezon 2007, którym głownie za sprawą zawodników emocji nie brakowało.
D: Hehe. Widzę, że dyplomata z Ciebie…
K: Po prostu mówię co myślę i odpowiadam na pytanie. ( na jego buzi typowa szklaneczka )
D: Powiedz nam jeszcze na koniec ,drogi Kubo, jakie masz plany na następny sezon?
Auto zostaje to samo? Przewidujesz jakis upgrade ? Może inne auto, skoro już tamto chciałeś sprzedawać?
K: Na razie szczerze mówiąc nic jeszcze nie wiem. Jakieś tam plany są ale nie chce nic mówić żeby nie zapeszyć..
D: No ok. rozumiem… ale jak tylko będziesz już coś wiedział do dasz nam szybciutko znać?
K: Ależ jak najbardziej! Będziecie pierwszymi którzy się o tym dowiedzą!
D: Dzięki Kuba za rozmowę no i życzymy Ci powodzenia w następnym sezonie i oczywiście na treningach !!
K: To ja dziękuje za ta rozmowę.No i korzystając ponownie z okazji, może dzięki tej rozmowie LUDZIE DOBREJ DOBREJ WOLI ( CZYT. SPONSORZY) MNIE ZAUWAŻĄ ..
( w tym momencie żałuję, że nie miałem kamery aby nagrać minę Kuby – klasyczny przykład szklanicy połączonej z bananem na twarzy )
D: Hehe No to już Ci powiedziałem. Będąc na naszej stronie na pewno coś się posunie do przodu ! Jeszcze raz życzymy Ci powodzenia!
K: Dzięki !
Łukasz Kermel