strona główna > Wywiady > Wywiad z Bernardem van Berkel
Wywiad z Bernardem van Berkel

Driftingo: Cześć Bernard!
Bernard van Berkel: Cześć!
D: Pierwsze pytanie oczywiście dotyczy Ciebie oraz początku Twojej kariery w drifcie.
B: Uhm W listopadzie 2005 roku … zrobiłem kurs..
D: To zaledwie dwa lata temu …
B: Taak..
D: Niezłe postępy… J
B: Szło mi bardzo dobrze, wiec zaczęliśmy budować driftowóz. Na początek wybraliśmy E36 325, ale w tym sezonie jeżdże już M3.
D: Wytłumacz nam, dlaczego właśnie BMW? Dlaczego nie na przykład Nissan? W końcu Nissan to chyba najpopularniejszy samochód do driftu w dzisiejszych czasach…
B: W sumie .. to sam nie wiem. Jest to coś w BMW i wydaje mi się, że to właśnie jakość. Nissan to często bardzo widowiskowe auto, ale jakos tak wolę bardziej BMW.
D: A jak Ci się podobają dzisiejsze zawody?
B: Muszę przyznać, że już drugi raz startuję w IDC, występowałem też na XtremeDrift w Holandii… A dzisiaj to czuję się świetnie bo w tej chwili jestem prawdopodobnie na czwartym miejscu.. J
D: No to gratulacje! A powiedz, jak oceniasz poziom tych zawodów oraz poziom zawodników? W porównaniu np. do poprzedniego sezonu?
B: Yeah! Poziom jest w tym roku bardzo wysoki, auta są lepiej przygotowane, mają wiecej mocy, niż w zeszłym roku. Jest w to wszystko zainwestowane więcej pieniędzy no i my, zawodnicy jesteśmy też lepsi. Tak mi się wydaje …
D: A masz jakiegoś faworyta dzisiaj?
B: Nooo tak! To ja! J
D: To w takim wypadku powiedz coś o samochodzie …
B: Jest tutaj silnik 3,3L M3, ITB… Moc ok. 330KM, i to aktualnie chyba wszystko. J
D: Słyszeliśmy coś także o nocnym tuningu układów wydechowych przeprowadzonym przez Paula Vlasbloma.. J
B: Ah tak! Te wydechy .. Po prostu nie narobiliśmy poprzedniego dnia tyle hałasu na torze ile zamierzaliśmy, więc w nocy postanowiliśmy to zmienić. Wzięliśmy wiertarkę i porobiliśmy trochę dziur w tłumikach. Teraz jest o wiele głośniej i lepiej! J
D: A masz już plany na następny rok? Auto zostaje to samo?
B: Tak. Wygląda na to, że auto zostanie to samo, bez żadnego nowego malowania. Zostaje tak jak jest do następnego sezonu. No, chyba, że znajdą się jacyś sponsorzy – to wtedy, kto wie…
D: No to teraz porozmawiajmy o sponsoringu. Czy w Twoim kraju trudno jest znaleźć sponsora?
B: Tak. To zawsze jest trudne. To dlatego, że jeżeli wydajesz pieniądze na konkretne auto, chcesz zdjęc. Na zawodach chcesz przyciągnąć ludzi a jeśli przyjeżdżasz tylko swoim samochodem i jakąś małą przyczepką nie możesz ich nawet zaprosić… Możesz ich najwyżej poczęstować kawą albo napojem … Ale kolejnym krokiem jest już np. taka przyczepa jaką mają chłopaki z Falkena. Wtedy to możliwe.. Tylko powstaje pytanie: co najpierw? Kasa czy te gadżety? Gdy tylko w driftingu pojawią się poważni sponsorzy, to wtedy wszyscy będą mieli takie zaplecze jak ekipa Falkena. Wtedy przychodzi wiecej ludzi, są większe dochody i koło się zamyka. Wiadomo, że każdy chciałby jeździć w teamie fabrycznym, ale niestety nie ma w tym wszystkim jeszcze wystarczających pieniędzy.
D: To w takim przypadku pozostaje nam wszystkim liczyć na to, że w następnym roku tacy sponsorzy się znajdą. Dzięki za rozmowę Bernard i powodzenia na torze!
B: Dzięki!