Warszawa i jej okolice to niezaprzeczalnie stolica polski ,ale od jakiegoś czasu również polskiego driftingu. Kiedy okazało sie, że organizowanie treningów w Sochaczewie nie jest już możliwe, wielu myślało, że to już koniec treningów w pobliżu i na następne będzie trzeba wybierać sie aż do Poznania. Jednak dzięki determinacji organizatorów i osób którym bardzo zależy na naszym sporcie, bardzo szybko udało sie zorganizować treningi na lotnisku w Modlinie. Pierwszy,próbny trening odbył sie drugiego marca 2008. Organizatorzy zapowiedzieli że kolejny już w krotce i oto jest! :
Kolejny trening już 30.03.2008 !
OD ORGANIZATORÓW
REGUALMIN
Zasady ogólne:
1. Trening rozpoczyna się o 10:00
2. Maksymalnie 2 osoby w aucie!! <- zwróćcie na to uwagę, bo to dość często i swawolnie łamana zasada
3. Opłata za trening 120pln.
4. W treningu może uczestniczyć około 20 aut - kto pierwszy ten lepszy..
5. ZERO ALKOHOLU - dla nierozumiejących pojęcia "ZERO" w tym przypadku śpieszę sprecyzować że "ZERO" oznacza następujące rzeczy:
a) Nie przyjeżdżamy na trening w stanie po spożyciu alkoholu, w stanie upojenia alkoholowego, ani w żadnych innych dziwnych stanach, które mogą ograniczyć naszą percepcję, koncentrację, refleks, trafność oceny sytuacji itp.
b) Nie wwozimy na teren Jednostki Wojskowej żadnych napojów zawierających alkohol (dotyczy to również piwa bezalkoholowego, alkoholowego, wzmacnianej Coli, herbatki z "wkładką" itp.). Nieprzychylnie będziemy patrzyć również na szampany "Picolo"
c) Pod żadnym pozorem nie spożywamy napojów alkoholowych na terenie Jednostki Wojskowej Ostrzegam, że widok osoby, która spożywa podczas treningu cokolwiek, co można by określić mianem "wyskokowe", powoduje u organizatorów reakcję alergiczną wywołującą niekontrolowany atak agresji
d) Powyższe uwagi dotyczą wszystkich uczestników treningu, a więc kierowców, mechaników, znajomych, kolegów, towarzyszki serca, widzów, gapiów itd.
6. Na trening NIE przyjeżdżamy z dziećmi Jeśli nie masz z kim zostawić małoletniego potomka, wybierz raczej „Kolorado” niż trening driftu. Na treningu nie ma ochrony i każdy kto w nim czynnie lub biernie uczestniczy musi odpowiadać za siebie. Dzieci nie mogą za siebie odpowiadać, dlatego z przykrością musimy ograniczyć ich wstęp na trening, proponując w zamian rodzinne centrum rozrywki.
7. Zostawiamy po sobie porządek (śmieci zabieramy ze sobą!!)
8. Każdy ma obowiązek zapinania pasów! Zalecane są kaski
9. Jest to teren wojskowy, więc wyjechanie poza wyznaczony dla nas teren, bez zgody kadry organizatorskiej jest ZABRONIONE!
10. W parku maszyn jeździmy z prędkością 30km/h
11. Wszystkie uszkodzenia pojazdów naprawiamy we własnym zakresie
12. Na treningu nie palimy gumy - chyba wszyscy wiedzą czym różni się drifting od palenia gumy...
13. W samochodzie podczas treningu musi być gaśnica na stałe przytwierdzona do karoserii
14. Uczestnicy treningów mają obowiązek śledzić na forum wątek dotyczący treningu, w którym chcą wziąć udział i być zaznajomionym z wypisanymi tu zasadami.
Podsumowanie:
Treningi driftu są jedyną tego typu imprezą w naszej pozbawionej choćby połowy toru wyścigowego Stolicy (i okolicach). Były treningi na Bemowie - niestety je straciliśmy (nie z naszej winy). Potem były treningi w Sochaczewie - niestety teren też straciliśmy. Nie chciałabym stracić kolejnego placu, dlatego każdy brak dyscypliny będzie potraktowany z dużą surowością. Myślę że drifterzy są na tyle zdyscyplinowaną i poważną grupą ludzi, że bawiąc się w miłej, luźnej i wesołej atmosferze będą potrafili znaleźć granicę, za którą kończy się dobra zabawa, a zaczyna się działanie na szkodę tych bardzo fajnych przecież treningów.
Regulamin made by Carster.pl (po lekkich przeróbkach by Karola ;))
W przypadku chęci zgłoszenia udziału na trening lub pytań, prosimy o kontakt: Karolina Pilarczyk
kpilarcz@tlen.pl
ZAPRASZAMY!!!!